ciemnosc

Zagrożenia: CIEMNOŚĆ

CIEMNOŚĆ…widzę ciemność!

Planując zimową wyprawę musimy brać pod uwagę krótki dzień i trudności jakie czekają na trasie. Może się co prawda zdarzyć, że jakiś fragment po ubitym śniegu, w rakach i z kijkami pokonamy szybciej niż latem gdy trzeba kluczyć wśród głazów.  Jednak należy przyjąć, że brodząc po pas w puchu czy też przecierając szlak w śniegu ciężkim i mokrym albo na oblodzonej trasie gdzie każdy krok przyjdzie nam stawiać z największą rozwagą, tempo naszego marszu drastycznie spadnie i jeśli źle obliczymy trasę to zostaniemy zmuszeni do urządzenia sobie biwaku w terenie. Nie powinniśmy dopuścić do tego, jednak gdy taka sytuacja już nas dopadnie to:

  • myślimy z wyprzedzeniem – szukamy miejsca na biwak i nie czekamy do momentu gdy zrobi się całkiem ciemno
  • miejsce do spędzenia nocy powinno być jak najlepiej chronione od wiatru (dlaczego wiatr jest tak groźny czytaj tu)

Tak więc miejsca z wywianym śniegiem, mogło by się wydawać korzystne, będą prawdopodobnie najgorszym wyborem. Jeśli warunki na to pozwalają, możemy pokusić się o wykopanie jamy lub chociaż dziury w śniegu albo stawiamy murek z kamieni etc. Las często bywa naszym sprzymierzeńcem bo wiatr jest z reguły słabszy niż na grani, a temperatura wyższa, zaś wokół drzew tworzą się tzw tree wells czyli wytopione studnie, które można wykorzystać. (O tips and tricks survivalowych biwaków zamierzamy napisać wkrótce.)

Po wybraniu odpowiedniego miejsca urządzamy obozowisko (izolacja od podłoża!), a dopiero potem pozwalamy sobie na przygotowanie jedzenia, odpoczynek i inne przyjemności np. lekturę artykułu w „Fakty” o tym jak „Niedźwiedź morderca grasuje w Tatrach”.

Jeśli dysponujemy lokum w postaci namiotu czy śpiwora to warto pamiętać o tym aby przed wejściem oczyścić buty i ubranie ze śniegu – im mniej wilgoci w środku tym lepiej.  Jedzenie trzymajmy lepiej poza terenem biwaku, żeby nie zwabiło gości z niezapowiedzianą wizytą.

Podsumowując: nawet jeśli nie planujemy noclegu, na każdą freeride’ową wyprawę zabieramy: zapas żywności, czołówkę wraz dodatkowym kompletem baterii, zapalniczkę, folię NRC, łopata lawinowa.

 * * *

Nie trzeba wcale nocować w górach aby doświadczyć uroków nocnego wędrowania. Niektóre zjazdy w trudniejszym terenie są najbezpieczniejsze do wykonania w godzinach około południowych, co powoduje konieczność leśnej wędrówki w warunkach nocnych. Oczywiście czołówki są wtedy sprzętem podstawowym. Jest to kolejna część doznań składających się na freeride, która dostarcza niezapomnianych wrażeń. Cisza, spotkania oko w oko z tymi mieszkańcami lasu, których w dzień trudno spotkać, dziesiątki świecących wśród drzew par oczu, niezapomniane widoki gór z księżycem i gwiazdami w tle…  Musimy tylko pamiętać, że jesteśmy tu intruzami jeszcze bardziej niż w porze dziennej oraz o tym, że w większości Parków Narodowych ,w tym w TPN nie tylko biwakowanie ale i poruszanie się po zmroku jest zasadniczo zabronione. Polecamy film Tatrzańskiego Parku Narodowego traktujący właśnie o tych klimatach.

 A.Jopert

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Current ye@r *