|
Podczas gdy kaowiec animator Bloodwyn, wiedziony poczuciem obowiązku został w domu i dopinał szczegóły organizacyjne imprezy (która już za tydzień), wspólnie z Tomkiem bezczelnie, bezwstydnie i bezceremonialnie wyruszyliśmy wysoko w góry (Orla Perć)z zamiarem odnalezienia Zimy. Zima znalazła nas sama, na parkingu pod skoczną zamieć - po tygdodniu wiosny w mieście - szok (w pozytywnym znaczeniu!). Ulica Przewodników Tatrzańskich (10cm), Dolina Jaworzynka (20cm świeżego) nic dziwnego, że z dobrych nastrojach dotarliśmy do Murowańca. Po kwadransie spędzonym nad miskami wychodzimy ze schroniska a tutaj niespodzianka: szare chmury rozstępują się, wychodzi słońce i w takiej scenerii było nam dane wędrować już do końca dnia...
|