|
"Thunder and lightning won't change what I'm feeling" – śpiewała Dolores O'Riordan i od razu wiadomo, że kobita nie przeżyła burzy w górach. Ponieważ burza, jeśli dopadnie nas w wysokich partiach jest zdarzeniem iście traumatycznym.
Na szczęście w naszej strefie klimatycznej burze występujące zimą to rzadkość (pisząc te słowa w wigiliną noc zerkam na prognozę pogody na dzień następny na Kasprowym Wierchu i cóż widzę? "Ryzyko burzy" ). Natomiast wiosną, kiedy szczególnie ożywiają się amatorzy tatrzańskich żlebów, prawdopodobieństwo spotkania burzy bardzo wzrasta.
Burza w górach to niesamowite widowisko. Jednak każdy kto doświadczył go na własnej skórze, zdaje sobie sprawę, iż w momencie gdy pioruny walą dookoła, a huk grzmotów odbija się od gór wprawiając skały w drżenie, doprawdy ciężko wówczas zachować zimną krew i nie panikować. Pamiętajmy też, że burzy najczęściej towarzyszy gwałtowna ulewa. Wszystkie żleby, żlebiki momentalnie zamieniają się w rwące potoki, a skały stają się śliskie (nawet latem możliwe oblodzenia).
Jak zachować się w trakcie burzy w górach.
- Staramy się bez paniki zejść ze szczytu bądź grani.
- Jeśli nie mamy dokąd pójść siadamy ze złożonymi razem i podciągniętymi pod siebie stopami na plecaku (kwestia sporna czy mokry plecak pełni funkcje izolatora). Uwaga: nie opieramy się plecami ani głową o ścianę!
- Gdy zostaniemy zaskoczeni przez burzę podczas schodzenia po linie, należy nadal schodzić, ale dotykając ściany złożonymi razem stopami co wyeliminuje tzw. "napięcie krokowe".
- Oczywiście nie chowamy się pod drzewami.
- Metalowe i optyczne przedmioty (termos, lornetka, czekan, aparat fotograficzny) schować w plecaku.
- Zaleca się wyłączenie telefonów komórkowych, oraz nie nadawanie przez krótkofalówki.
Jakich zachowań się wystrzegać.
- Stanie na szczycie czy grani podczas burzy nie jest dobrym pomysłem.
- Karkołomne schodzenie nie jest zalecane, zwłaszcza schodzenie żlebami, którymi w dużych ilościach płynie woda – żleby takie stają się świetnymi przewodnikami. Bardzo często gdy piorun uderzy w szczyt, ładunek elektryczny pomknie w dół, właśnie takim strumieniem!
- Stanie u wejścia czy pod okapem jaskini też jest niebezpieczne – ładunek idąc od szczytu, może przepłynąc po naszym ciele. W miarę bezpieczna odległość od stropu jaskini powinna wynosić ok. 3m.
- Nie kłaść się na ziemi (niebezpieczeństwo porażeniem prądem powierzchniowym).
Co warto wiedzieć.
- Ładunek elektryczny dążący z chmur do ziemi szuka cieków wodnych. Stąd, zjawisko obserwowane np. na Orlej Perci w Tatrach, gdy mimo potężnego grzebienia szczytów, pioruny często biją w leżącą znacznie niżej powierzchnię Pięciu Stawów Polskich.
- Jeżeli mamy w plecaku metalowe części ekwipunku (na przykład czekany) i zaczynają one bardzo głośno dzwonić, a włosy na głowie "stają dęba", to znaczy, że gdzieś blisko uderzy za chwilę piorun. To samo dotyczy miejsc równinnych. Mamy kilka sekund i albo uderzy obok albo...nie
- Odległość od burzy (w kilometrach) otrzymamy, dzieląc przez 3 ilość sekund oddzielającą błysk od grzmotu.
Szkoła Górska TOPR. Burze. Oryginał dostępny tutaj.
|