facebóg twitter vimeo youtube
     ZAGROŻENIA WIATR MGŁA ZIMNO LAWINY BURZE CIEMNOŚĆ RODZAJE ŚNIEGU .

Ciemność...widzę ciemność! Planując zimową eskapadę w góry musimy brać pod uwagę krótki dzień i prawdopodobne trudności jakie czekają na szlaku. Zdarza się, że po ubitym, a nie oblodzonym śniegu, dodatkowo pomagając sobie kijkami, będziemy w stanie przejść dany odcinek trasy szybciej niż w lecie. Jednak w głębokim, świeżym śniegu, gdy będziemy co rusz zapadać się po pas lub też zmuszeni do przecierania szlaku w śniegu ciężkim i mokrym albo na oblodzonej trasie gdzie każdy krok trzeba stawiać z największą rozwagą - tempo naszego marszu spadnie dramatycznie. Również (częste zimą) załamania pogody mogą doprowadzić do sytuacji gdy na trasie zaskoczy nas noc, a my wyczerpani wielogodzinnym marszem będziemy musieli urządzić sobie biwak.

Myślimy z wyprzedzeniem - z doborem miejsca na biwak nie możemy czekać do momentu gdy zrobi się już całkiem ciemno. Głównym kryterium jest to, by miejsce było osłonięte od wiatru! Tak więc miejsca z wywianym śniegiem - mogło by się wydawać dość korzystne będą prawdopodobnie najgorszym wyborem. Możemy pokusić się o wykopanie jamy w śniegu lub ustawienie murka z kamieni, które to konstrukcje w mniejszym lub większym stopniu ochronią nas przed podmuchami wiatru. Jeśli znajdujemy się w lesie to sprawa wydaje się trochę łatwiejsza - podmuchy wiatru nie będą tak mocne - a obsypane śniegiem drzewa tworzą nieraz coś w stylu naturalnych szałasów (tree wells czyli wytopinione studnie wokol drzew) poprostu - trzeba improwizować.

Ważna sprawa! Po znalezieniu odpowiedniego miejsca na biwak - nie odpoczywamy! Zanim zajmiemy się czymkolwiek innym mościmy owo gniazdko. Dopiero potem pozwalamy sobie na przygotowanie posiłku, odpoczynek itp przyjemności np. wyciągamy specjalnie na tą okazję noszony Superexpres i czytamy kilka wersów artykułu o "Morderczym niedźwiedziu grasującym w Tatrach".

Koniecznie izolujemy się od zimnego podłoża - jeśli jest to możliwe wykonujemy posłanie z gałęzi, liści itp lub siadamy np. na plecaku Owijamy się folią, staramy się, by nasze ubranie było suche, i ... staramy się nie zasnąć. To wariant ekstremalny, jednak jeśli dysponujemy lokum w postaci namiotu, śpiwora warto pamiętać o tym aby przed wejściem oczyścić buty i ubranie ze śniegu - im mniej wilgoci wewnątrz, tym lepiej.
Jedzenie trzymamy poza biwakiem, bo jak się okazuje sen niedźwiedzi wcale nie jest w tym okresie taki mocny...
Podsumowując: nawet jeśli nie planujemy noclegu, na każdą freeride'ową wyprawę m.in. zabieramy: zapas żywności, czołówkę wraz dodatkowym kompletem baterii, zapalniczkę, folię NRC, dobrze również mieć ze sobą saperkę.


Uprawianie sportów ekstremalnych bez odpowiedniego przygotowania, przeszkolenia i sprzętu wiąże się z wysokim ryzykiem utraty zdrowia lub życia. Summit Snowboard Squad i jego poszczególni członkowie nie ponoszą odpowiedzialności za wypadki zaistniałe w ramach uprawiania w/w sportów.   Oficial Site of Summit Snowboard Squad by Arquez (C)